Wspomnienia i aktualne wydarzenia związane z naszymi zwierzakami - obecnymi oraz tymi, które odeszły. O tym ile radości mogą dać sierściuchy - koty i psy.
Blog > Komentarze do wpisu
Bolek aktywny.

Figa pobiegła sprawdzić, co się na pograniczu dzieje, czy nikt do przejścia przez zieloną granicę się nie szykuje (u nas nie ma Unii, obowiązują wizy - zdaniem Figi)

Z drugiej strony granicy (krawężnika) pogranicznik stał na posterunku i też obserwował, ale czy droga wolna, bo to kolaborant.

Bolek i Tosia w altance już czekały, a może Tosia Bolka obudziła.

Szliśmy w górę. Po drodze koty wstąpiły na działkę z oczkiem wodnym. Do tego oczka nikt nie przychodzi, zamarznięte. Jak się rybki poduszą, to wiosną kupią nowe i wymienią, jak bukiet w wazonie, a co tam...to dekoracja taka. Kotom jednak chyba szkoda tych rybek - one takie dobre serduszka mają. 

Tosia obeszła całe oczko i wskoczyła na atrapę studni, bo z góry lepiej widać

Bolek szukał jeszcze przerębli, jeszcze z Tosią konsultował

Dosiadł się do niej i smutne takie zastanawiały się, czy można coś zaradzić

Działka jest zamykana, pomóc nie mogłam, więc poszłam dalej, zostawiając zadumane koty

Dogoniły mnie na zakręcie. Spotkałyśmy Gabi z opiekunką, które dwa razy dziennie przychodzą do swoich rybek lód kruszyć. Zatrzymałam się na pogaduszki. Tosia w tym czasie wskoczyła na słup energetyczny - pewnie łapki nie marzną tak, jak na śniegu

Po chwili Bolek usiadł na drugim słupie

ale na moment i pobiegł za altankę. Wrócił szybko, niosąc coś w pyszczku. Usiadł pod Tosinym słupem i upewnił się, czy Tosia to widzi.

Tosia widziała, ale zainteresowana nie była. Podbiegła Figa zobaczyć, ale i ona cholesterol ma na względzie i zainteresowania nie okazała. Boluś miał słoninkę - pewnie sikorki zrzuciły, a on znalazł tylko.

Słoninka była może zamarznięta, ale Bolek raczej o własnym zdrowiu pomyślał, bo szybko ją zostawił.

Wczoraj pomawiałam Bolka, że śpioch, że nygus i dobrze, że się w porę opamiętałam.  Sama winna byłam, bo chodzę do nich ciągle o tej samej godzinie 15,00, a te koty żyją wg. wschodów i zachodów słońca. Jeszcze latem zauważyłam, że Tosia przychodzi zawsze o tej samej porze, ale nie zegarkowej, a położenia słońca na horyzoncie. Jak Tosia, to i Bolek, jak mogłam o tym zapomnieć. Dzień coraz dłuższy, a ja od miesiąca tej 15,00 się trzymam - ciemna baba. Przez to Bolek nie dosypia, jeszcze choroby się nabawi. Badania laboratoryjne i epidemiologiczne wskazują, że brak snu wpływa na zwiększenie łaknienia, ryzyko wystąpienia otyłości i cukrzycy...metabolizm zakłóca... 

Bolek jest bardzo rozsądny, prowadzi higieniczny tryb życia, ale dla człowieka gotów na wszelkie poświęcenia, więc wstaje biedak niedospany i idzie. Inny, jakiś to by wlókł się i myślał o ciepłej sypialni, ale nie Bolek. On zawsze myśli o zdrowiu i utrzymaniu kondycji.

  

Biegałby po tym drzewie jeszcze, ale zaczęłam odchodzić i to skłoniło go do powrotu na ziemię. Jak zaplanowaliśmy poszliśmy na szczyt.

 


niedziela, 19 lutego 2012, darmozjady

Komentarze
2012/02/19 18:30:21
A to się Bolesław rozochocił na tym drzewie - wyraźnie mu przypasowało :D Jak zwykle też rycerski - Damie zdobycz przyniósł ;)
Figa jako pies straży granicznej ładnie się prezentuje. Nie mówiąc już o kolaborancie "kukającym" z oddali.
-
2012/02/19 19:11:11
ja też tak myślę, że ta słoninka to dla Tosi była, ale ona o linię dba - pewnie przykro mu było :(
-
2012/02/19 19:38:40
Ależ Bolek niesamowicie bryka po drzewie!
-
2012/02/19 19:53:25
ewung;
bo to drzewny kotek jest :)
-
2012/02/19 21:11:00
Bolek to pewnie na jeszcze jedną słoninkę polował ;). Gabi urocza :D.
-
2012/02/19 21:14:46
Wiewiórek Bolek w bardzo dobrej kondycji, miło popatrzeć ;-)
-
2012/02/19 21:21:22
abigail;
Mi to na popisywanie wyglądało, bo te przeskoki zaczął jak Tosia na drugie drzewo wbiegła.

Gabi jest strasznie ruchliwa i wyraźnie adoruje Bolka :)
-
2012/02/19 21:22:40
hersylia;
dziewczyny na niego patrzyły, to się sprężył chłopak
-
2012/02/20 08:33:39
Koty pięknie rozbrykane na drzewie,
a york się bawi z Figą, czy nie ?
-
Gość: mari-ka50, 89-76-236-191.dynamic.chello.pl
2012/02/20 09:08:59
Pogranicznik - jak pies ogrodnika...Bez Lusia( a właśnie,gdzie jest ?) maluchy kolaboranci, nie wiedzą kiedy "wpaść" przez granicę - do misek !
Boluś skakał po drzewie jakby się urodził na trapezie...Bestyjka :)))
Czują wiosnę - to widać !
-
2012/02/20 16:33:28
Czyli Bolek pokazał swój lwio-koci pazur możliwości? ;-)
-
2012/02/20 16:48:24
Jasna8;
Figa boi się takich małych piesków, zdecydowanie ma bzika na punkcie owczarków niemieckich i te sama zaczepia.
York zaczepia Figę, ale jeszcze częściej Bolka, który ciągle nie wie o co tej eleganckiej damie chodzi.
-
2012/02/20 16:51:22
mari-ka;
Bolek urodził się na dachu komórki, a jego pierwsze spacery były po drzewie.
Lusiu w altance siedzi, bo w łapy zimno :( - a tak chciał wracać.
-
2012/02/20 16:52:43
krogulec;
Boluś musi czasem przypomnieć, że jest wysportowany, ale nie chwali się.