Wspomnienia i aktualne wydarzenia związane z naszymi zwierzakami - obecnymi oraz tymi, które odeszły. O tym ile radości mogą dać sierściuchy - koty i psy.
Blog > Komentarze do wpisu
Goście byli.

 

Dzisiaj ostatni dzień

zgłaszania kotów do konkursu fotograficznego

organizowanego

przez  Klub Kota Jasna 8

temat: Kot w oknie

konkurs

 Zgłaszam trzy zdjęcia, na których są:

Bolek 

kot w oknie

 

Tosia

kot w oknie

 

Leya

kot w oknie

 

Serdecznie zapraszam do wzięcia udziału w konkursie i głosowania.

Głosowanie rozpocznie się 17 grudnia i potrwa do 20 grudnia na blogu Klub Kota Jasna 8

Będzie mi bardzo miło, jeżeli zagłosujecie na jedno z tych zdjęć.


***

 

Nie byłam pewna czy pójdziemy na spacer, bo wiatr, śnieg i zimno. Dałam kotom jedzenie - najpierw wołowinę z warzywami, bo taką przyniosłam już otwartą. Wzgardziły, one marchewki jeść nie będą, a grzebanie w jedzeniu nie jest kulturalne. Wzięłam drugie miski i nałożyłam wołowinę z wątróbką w sosie. Podlałam nieco rozcieńczonym, gorącym mlekiem. Bolek wypił mleko i wypadł z altanki, słusznie przeczuwając, że chcę się wymigać od spaceru. Nie mogłam mu tego zrobić. Tosia szybko do nas dołączyła.

Jak zimno i wiatr, to wiadomo że są gonitwy, skoki

i prowokacje.

Figa była zadowolona i nic jeszcze nie wskazywało na to, że coś jej dolega.



Tosia w połowie drogi zaszyła się przy altance, pod zbiornikami na wodę. Boluś doszedł do kępy iglaków i też zawrócił. 

To nie była pogoda do spacerów.

Tosia wyszła z kryjówki i powoli szła za nami.

Prowadził Bolek, a za nim Figa. Nie zachowywała bezpiecznej odległości na drodze i Boluś co parę metrów zatrzymywał się, by ją strofować, że nadepnie mu w końcu na ogon.

Po powrocie, Figa dokładnie obwąchała altankę. Tosia do altany wejść nie chciała i musiałam ją wnieść. Jadła, ale cały czas warczała niczym bulterier (znak, że przed chwilą w altance był obcy). Bolkowi przestawiłam miskę na parapet, ale i tak w takich warunkach apetyt stracił. Zaniosłam kopiastą tackę wzgardzonej wołowiny z marchewką na kompostownik i jeszcze szklankę suchego (trzy działki przed naszą, widziałam Szarusię, może czekała na jedzenie). Tosia w tym czasie opuściła altankę zostawiając połowę swojej porcji i usiadła w pergoli. Bolek siedział po iglakiem. Uzupełniłam suche w pojemniku, wlałam resztę ciepłego, rozcieńczonego mlek do miski i tak je zostawiłam.

Rano byłam przekonana, że w altance zastanę miski z zamarzniętym, niezjedzonym jedzeniem i mlekiem. Nic podobnego. Najpierw poszłam na kompostownik - miski wylizane. W altance miski czyściutkie i nawet jednego chrupka. Bolusia nie było w jego sypialni, spał w gościnnej i obudziłam go zaglądając tam. Jaki ten Bolek poczciwy - jedzenie całe rozdał i jeszcze własną sypialnię komuś odstąpił. Widać gości było więcej.

 

piątek, 14 grudnia 2012, darmozjady
Tagi: kot

Polecane wpisy

  • Bolesław Wygnaniec.

    Boluś mnie niepokoi. W ostatnich dniach, ciągle jakieś szramy na pyszczku, a nawet ucho prawe do krwi zadrapane. Kto się ośmielił łapę podnieść na miłościwie pa

  • Ploty rozsiałam i teraz mi głupio.

    Nie dopatrzyłam, nie sprawdziłam i naplotkowałam na Pieguskę - wstyd mi teraz. Ale po kolei. Byliśmy na spacerku w górze działek. Figa i Tosia biegiem przodem,

  • Czy na to jest paragraf?

    Leya to Księżniczka - wiadomo. Nie wychodzi na dwór, bo boi się wszystkiego. No, czasem ćmę jakąś, albo muchę upoluje. Ma swój, prywatny balkon. Osiatkowany tak

  • Ocelot

    Oryginał kolorowy, pastele suche na czarnym papierze :)   

  • Sposób na jesień

    Od wczoraj Łatek przekonuje mnie, że najlepsze, co możemy zrobić w tych okolicznościach przyrody (leje i wieje), to wspólnie leżakować całymi dniami pod kocem.

Komentarze
jasna8
2012/12/14 10:13:12
Dziękuję za umieszczenie informacji o Konkursie :-)

Zimno i mróz, że też koteczki chcą jeszcze chodzić na spacer :-)
Pewnie im trochę nudno..
-
Gość: ewa, *.tel.tkb.net.pl
2012/12/14 10:32:29
Haniu, moja Kaja ma problem z gruczołami od szczenięctwa. Weterynarz pokazał mi jak je wyciskać. Może u Figi też są blisko umiejscowione, i mogłabyś sama to robić raz na 2-3 tyg. To prosta, choć śmierdząca sprawa. Mój poprzedni pies dopiero w wieku 12 lat zaczął mieć z tym problemy, a Kaja ma je od zawsze.
-
2012/12/14 14:06:35
Jasna8;
Samym im nudno spacerować, a w towarzystwie zawsze raźniej i Figa w obstawie.
-
2012/12/14 14:10:20
ewa;
Tak, wiem. Moja jamniczka Kreska to miała, ale u niej wszystko dostępne, na widoku było i sami wyciskaliśmy. Figa kudłata, panikara, we dwoje utrzymać trudno i sprawdzić nie mówiąc o zabiegach. U weta to ona grzeczna nad podziw. Mogła już wylizać ranę i potrzebna maść, a tej już nie mam w domu.
-
Gość: , *.pila.vectranet.pl
2012/12/14 20:35:36
No i się porobiło .... szkoda że trzech głosów nie można oddać :-(((
Ale po bardzo głębokim zastanowieniu .... Boluś to mój ulubieniec w końcu - dzielny kotek :-))))


PS. Ciszę się że Chrome u Pani znowu mnie lubi :-))))
-
abigail090
2012/12/14 20:39:39
Ech... To co z Figusią?
-
2012/12/14 21:37:01
Alison;
:) Bolek to także mój idol.
Też się cieszę, że chrome zaprzestał tego bojkotu.
-
2012/12/14 21:45:01
abigail;
Zapalenie gruczołów okołoodbytowych, które mocno zaawansowane. Figa to takie stworzenie, które bardzo późno pokazuje, że coś jej jest. Zrobiła się przetoka, trzeba to wyczyścić z pomocą strzykawki, ale pani doktor postury mniejszej niż ja - nie dałyśmy rady jej utrzymać, bo bardzo cierpiała już przy próbie wyciskania.
-
2012/12/15 10:09:04
Trzymam kciuki za Figunię ! Kociambrom zostawiam dużego cmoka...na rozgrzewkę:)
U mnie śniegu jak "na lekarstwo",za to chłodno,bo powiewa wiatr:(
Ciepłe pozdrowienia dla Wszystkich :)
-
2012/12/15 10:25:45
babetka;
Po Fidze nie widać by cierpiała - biega, ale dzisiaj jeść nie chce. Zabiegi jednak bardzo bolesne.... biedna Figa.

Gorąco polecam moje koty w konkursie - sama nie wiem która fotka moich najlepsza :)
-
Gość: katzebemol, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2012/12/16 12:19:02
Kapitalne zdjęcia!
Powodzenia w konkursie! :)
-
2012/12/16 14:44:12
katzebemol;
Dzięki, i też powodzenia życzę