Wspomnienia i aktualne wydarzenia związane z naszymi zwierzakami - obecnymi oraz tymi, które odeszły. O tym ile radości mogą dać sierściuchy - koty i psy.
Blog > Komentarze do wpisu
Nieśmiała na gigancie.

Zabezpieczyłam moje ucho i poszłam do kotów, sprawdzić co z raną Bolka. Wzięłam wodę utlenioną, dobre nożyczki by kołtun zlepionej sierści wyciąć. Boluś poradził sobie sam - zdrapał kołtun i nawet rany większej nie zrobił. Łysa plama wyglądała czysto, infekcja nie wdała się, ale wodą na wszelki wypadek przemyłam - nie był zadowolony.

Na początku spaceru spotkaliśmy pieska. Koty najwyraźniej wiedzą co to jest smycz. Zeszły tylko nieco na bok i czekały aż przejdzie. 

Poszliśmy do kociaków. Przywitał nas Śmiałek. Wydał mi się nieco przybrudzony i markotny. Miauknął coś do Figi i podbiegł do Bolka.

Spotkałam opiekunkę kociąt i dowiedziałam się, że Nieśmiałej nie ma już drugi dzień. Czekałam na Tosię, ale nie przyszła.

Zawróciłam. Tosia czekała na rogu naszej alei. Najwyraźniej czekała na spacer w górę. Zawiodłam ją - powinnam siedzieć w domu, a nie spacerować. Tam wyżej wiało i nie mogłam bardziej się narażać.

Wracaliśmy do altanki. Z boku zobaczyłam kota na ścieżce. Wiedziałam, że to nie jest Nieśmiała, ale podeszłam sprawdzić, kto. Była to Łatka (ta bez ogona), która zwiała w stronę altanki, bo za mną szła Figa.

Na ławce za stolikiem siedział Buras - najstarszy syn Łatki. Pozwolił mi podejść blisko. Figa tylko powęszyła, poznała sąsiada i odbiegła.

Za mną na obcą działkę weszła Tosia.

Na widok Burasa zawróciła na aleję.

Bolek chyba też go widział, bo demonstracyjnie ulokował się na studni Danusi.

Nieśmiałej nie było pięć dni. Jak tylko się pojawiła, oba koty zostały internowane w altance. Umówiono zabieg u weta, a po sterylizacji zostały ulokowane w ciepłej piwnicy w bloku. Na działkę wróciły dopiero po zdjęciu szwów u Nieśmiałej.

piątek, 12 kwietnia 2013, darmozjady
Tagi: koty

Polecane wpisy

Komentarze
jasna8
2013/04/12 09:28:29
Nie ??
To koty też mogą być internowane ?? :-)))
Co za czasy :-)))
Porównanie bardzo dobre.
-
2013/04/12 09:35:46
jasna8;
Wróciła w sobotę, albo niedzielę i nie chcieli ryzykować kolejnej nieobecności - musiały czekać na zabieg do poniedziałku.
-
wilddzik
2013/04/12 09:50:29
Heh, tyle czasu od stanu wojennego, a tu kot w internowanie popadł ;-)))
Ale dobrze, że wróciła i że już po zabiegu. I tak macie tam wystarczająco dużo kotów do wykarmienia. Pozdrawiam serdecznie Pani Haniu.
PS: A co u Lei?
-
Gość: Ajvon, *.internetdsl.tpnet.pl
2013/04/12 10:11:25
Jak miło przeczytać, że u Działkowców wszystko w porządku, tylko to internowanie.. ;), ale w dobrej sprawie przecież :) pozdrowienia dla Pani i duże głaski dla wszystkich Kotów dla Leyi także :)
-
abigail090
2013/04/12 12:42:18
Dobrze, że z Nieśmiałą i Śmiałkiem się udało :).
-
Gość: katzebemol, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2013/04/12 13:45:03
ciekawe co ta Nieśmiała robiła przez 5 dni? A może ona jest Śmiała :P
Pozdrawiam
-
Gość: ewa, *.tel.tkb.net.pl
2013/04/12 14:58:00
Dobre wieści dziś :), że z Bolusiem w porządku, i że Rodzeństwo wysterylizowane. A Buras też sterylizowany, czy nie udało się go drapnąć ?
-
amyszka
2013/04/12 16:48:44
Super że już po i wszystko OK ;))
-
2013/04/12 18:33:06
wilddzik;
Stan wojenny na działkach trwał właśnie, o czym rany w bojach odniesione przez Bolka świadczą najlepiej. Piegusek spanikowany biega, boi się własnego cienia. Nieśmiała przepadła - może w panicznej ucieczce za granicę diałek, może wróciła jako szpieg... i czort jeden wiedział co zrobią w najbliższych dniach. Sterylizacja była najlepszym sposobem na rozwiązanie problemu, a że weekend właśnie się zaczynał, koty trzeba było zamknąć.
-
2013/04/12 18:34:50
Ajvon;
Bolek też aż na osiedle przychodził, a sterylizacja zakończyła wycieczki.
-
2013/04/12 18:36:16
abigail;
To było planowane na wiosnę (prawdziwą), ale zachowanie Nieśmiałej sprawę przyspieszyło. Tewraz można być o nie spokojnym, no i kociąt już nowych nie będzie.
-
2013/04/12 18:43:01
katzebemol;
No właśnie, gdzie ona była? Może faktycznie uciekła w panice i potem drogi długo szukała, a może imprezowała w szemranym towarzystwie. Faktem jest, że pierwszego dnia po powrocie na działki zmieniła się nieco - odwagi nabrała, a nawet tupetu.
-
2013/04/12 18:45:20
ewa;
Buras nie jest wysterylizowany. On nie ma opiekunów i prawie wszyscy krzywo na niego patrzą. Ja tam sympatią go darzę, bo to pierworodny Łatki - całkiem dziki, kawał drania, a jednak go lubię.
-
2013/04/12 18:54:22
Amyszka;
Też się cieszę i mam nadzieję, że Nieśmiała nie będzie się już oddalała. Tosi, sterylizacja nie zatrzymała na miejscu, ale to dziennikarka.
-
anka-wroclawianka
2013/04/13 00:23:53
Bardzo się cieszę że zdążyliście z akcją antykociakową :)
Hura! :)
-
2013/04/13 09:01:24
Anka-wrocławianka;
Teraz został już tylko Piegusek do sterylizacji - jest ostatnio bardzo płochliwy, wystraszony, to nie ten kot co dawniej.
Jest jeszcze Buras, ale on jest niczyj :(
-
2013/04/13 19:57:51
"INTERNAT" - ponad 32 lata minęły,ale...pamiętamy ciągle. Na działkach to można być internowanym...Jedzonko, spanko i nie ma "klawiszy... nawet "słupy" kotom !Czasami Figa przywoła do porządku;)
Buras zacznie chodzić "na Osiedle" w poszukiwaniu Kocich Dam :)
-
2013/04/21 21:36:36
Babetka;
Oby tylko nic mu się nie stało - to nie jest zły kot...
-
darekw-90
2014/04/23 12:37:18
bardzo ciekawa strona. Kotki są super.