Wspomnienia i aktualne wydarzenia związane z naszymi zwierzakami - obecnymi oraz tymi, które odeszły. O tym ile radości mogą dać sierściuchy - koty i psy.
Blog > Komentarze do wpisu
Czy na to jest paragraf?

Leya to Księżniczka - wiadomo. Nie wychodzi na dwór, bo boi się wszystkiego. No, czasem ćmę jakąś, albo muchę upoluje.

Ma swój, prywatny balkon. Osiatkowany tak by nie wyskoczyła i nikt jej nie przeszkadzał, a głównie ptaki. Bardzo lubi tam siedzieć obserwując okolicę i podziwiając widok na góry. Nikomu nie wadzi, nikogo nie zaczepia, bo ona niezwykle subtelna jest w obyciu - to prawdziwa dama.

Deszcze leją od tygodnia i Leya tęsknie spogląda w niebo, czy się przejaśnia.

Korzysta z każdej przerwy między opadami, ale zmuszona jest upewniać się, czy jej balkon jest bezpieczny, czy będzie mogła tam spokojnie rozmyślać..

Niestety jest problem. Jak tylko otworzę balkon zaczyna się jazgot na dworze. Czarny prześladowca z żółtym dziobem siedzi na drzewie i jazgocze. On nie śpiewa, tylko wydaje świdrujące uszy dźwięki. Po minucie mam wrażenie, że mózg mi przewierca, wytrzymać już tego nie można. Zagłusza nawet telewizor. Dobrze, że nie znam tego języka, bo pewnie to co wykrzykuje uprzejme nie jest i mocno odbiega od kultury słowa. Pewna jestem, że to pogróżki, złorzeczenia, a nawet groźby karalne - jednym słowem zastraszanie. Leya początkowo odpowiadała, tłumacząc się, że pomyłka, że to nie tak, że ona nic takiego ... w końcu zrezygnowała, bo to kmiot straszny i nic do niego nie dociera. 

Próbowała nawet Figę namówić do interwencji, ale nic z tego. Figa drugiego takiego jazgota ma na działce. Tamten jest jeszcze gorszy. Nie dość, że jazgocze, to jeszcze udaje dzwonek rowerowy. Tylko skąd on wie, że Figa dzwonków rowerowych nie znosi, że jej uszy tego nie wytrzymują? Nie będzie się wtrącać, bo drań gotów w przerwach dzwonić, a tego ona nie wytrzyma. 

Na pogróżkach się nie kończy. Czarny zrywa się z gałęzi i lotem nurkowym, niczym myśliwiec na wojnie nalatuje balkon. W tym czasie wydaje dźwięki do złudzenia przypominające serię z karabinu maszynowego, a może nawet dwóch. Przed balkonem, wykonuje nagły zwrot przez lewe skrzydło i po chwili ląduje na antenie satelitarnej sąsiadów. Jazgocze przez chwilę i znowu nalot z boku, seria z karabinu, albo dwóch i lądowanie na drzewie. Znowu jazgot, groźby karalne (pewna jestem), nalot.... i tak przez cały czas, aż go kolejna ulewa przepędzi.



 

I jak tu żyć?, no jak? Na to musi być jakiś paragraf, jakaś instytucja, która pomoże, tylko gdzie? 

środa, 05 czerwca 2013, darmozjady
Tagi: kot kos

Polecane wpisy

Komentarze
jasna8
2013/06/05 12:37:35
Ale głośny :-)))
Ja myślę ,że on mimo wszystko usiłuje po swojemu nawiązać z Wami kontakt :-)
A Leya ma zajęcie ...
-
2013/06/05 15:26:43
Jasna;
Na szczęście chroni nas siatka :)
-
Gość: katzebemol, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2013/06/05 18:14:47
Ale głośny! Ale kotkowi to chyba nie przeszkadza :P
Pozdrawiam :D
-
2013/06/05 18:42:56
katzebemol;
Z krzykami już się oswoiła, ale te naloty bardzo ją denerwują :(
-
Gość: Ajvon, *.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl
2013/06/05 20:07:07
Jak dobrze widziec Księżniczkę w świetnej formie!:) rzeczywiscie te naloty moga doprowadzac do szalu u mnie tez sa tacy krzykliwi delikwenci, duze glaski dla Leyi i Dzialkowcow:)
-
abigail090
2013/06/05 20:10:20
Kos. Pewnie ma małe na drzewie... U nas też były w ogrodzie... Maluchy pospadały (uczyły się latać), a rodzice pilnowali i "szczekali" na koty ;). Leya ma się dobrze z balkonem :).
-
Gość: Alison, *.pila.vectranet.pl
2013/06/05 20:30:11
To ptaszysko chyba ma w poblizu gniazdo skoro tak reaguje na kota ...
-
amyszka
2013/06/05 21:05:04
Nasz Gucio szukał ptaszka jak usłyszał tego krzykacza ;))
-
2013/06/05 21:19:24
Ajvon;
Leya chyba ma już dość. Dzisiaj w przerwie między opadami balkon otworzyłam, a ona nawet nosa nie wystawiła. Za oknem była cisza, co mnie nieco zaniepokoiło.
-
2013/06/05 21:23:19
abigail;
To drzewo to raczej punkt obserwacyjny, bo wypatrywałam gniazda i nie wypatrzyłam. Może zajął jaskółcze gniazdo na pobliskim balkonie, bo, że o pisklęta ten krzyk i ataki, pewna jestem.
-
2013/06/05 21:24:29
amyszka;
:) moja Trusia też szukała w monitorze ptaków, jak tylko je usłyszała.
-
2013/06/06 09:17:19
Zachowanie kosa określa się jako stalking...Może, rzeczywiście chce poznać bliżej - Księżniczkę...Leya miałaby skrzydlatego przyjaciela !
Szkoda,że Kicia nie chodzi na działkę; Tosia,Bolek, Smiałek, Nieśmiałek - tylu przyjaciół czeka na nią !
Tosia zaproszona "na pokoje" mogłaby rozszyfrować treść kosowych sms.
Pozdrawiam :)
-
2013/06/06 09:29:08
babetka;
:((( jazgotał, denerwował, a teraz nie pada, Leya na balkonie, a kosa nie widać - cisza, aż przykro. Coś się stało?
Z wizytą Lei na działce jeszcze poczekam, aż się wypogodzi, może uda się przezwyciężyć lęk.
-
Gość: MerryJ, *.adsl.inetia.pl
2013/08/07 11:35:29
Leya jak z gwiezdnych wojen :)
-
d-klorek
2014/02/19 09:48:27
Leya jest cudowna. Bardzo ładny kociak.
-
arbiter8
2015/03/30 08:48:04
Bardzo pięknie piszesz o swoich zwierzakach widać że bardzo je kochasz
-
2015/04/04 10:53:08
Wesołych swiąt dla autorki bloga i Wszystkich Czytających.Kasia