Wspomnienia i aktualne wydarzenia związane z naszymi zwierzakami - obecnymi oraz tymi, które odeszły. O tym ile radości mogą dać sierściuchy - koty i psy.
Blog > Komentarze do wpisu
Nikt się nie obijał.

Kiedy nie było nas na blogu, uczciwie pracowaliśmy na działce. Nikt się nie obijał. Każdy miał swoje odpowiedzialne zadanie.

Pierwsze co zrobiliśmy, to wymiana blatu stołu, bo go robale jakieś zniszczyły i wiek. Miałam listewki, więc zaplotłam je sznurkiem i zaimpregnowałam. Figa mi pomagała.

W tym czasie sąsiedzi pomalowali swoją altankę na liliowy kolor. Wcześniej była biała, a teraz taka ciepła, przytulna i stanowiła piękne tło dla liliowych skalniaków na mojej działce - szkoda, że fotki nie zrobiłam zanim przekwitły. Nie z zazdrości, bo myślałam o tym już jesienią, zabrałam się za swoją altankę. 

Ledwo wzięłam się do pracy, pojawiła się Tosia, która o tej porze zwykle gdzieś w terenie przebywa - widać dowiedziała się. Przekąsiła suchego i ulokowała w altance na parapecie. Nawet zapach farby jej nie przeszkadzał. Wyszła kiedy zaczęłam malowanie okien (na piaskowy kolor).

Bolek chodził za mną krok w krok, nawet na drabinę wszedł, co już przesadą mocną było i łamaniem podstawowych zasad bhp, o czym taki inspektor nadzoru wiedzieć powinien. Szkoda, że w trakcie malowania nie miałam czasu na zdjęcia. Tosia uwagi jakieś robiła, Bolek sprawdzał, a Figa nie mieszała się do sprawy.

Początkowo myślałam o zmianie koloru altanki, by bardziej przypominała chatę Baby Jagi, czyli chatkę z piernika. Kiedy zdejmowałam dyżurną miotłę, uświadomiłam sobie, że czarne homonto (lat ma więcej jak sto) nie będzie widoczne, więc kolor piaskowy. Tosia skorzystała w tym czasie z okazji i próbowała uruchomić miotłę i pewnie na pobliską Łysą Górę, zwaną Łysajką polecieć.  Nic z tego nie wyszło, bo miotły tylko Naczelnym Czarownicom przysługują.



Tośka miotłę nieco obszarpała (awans przeszedł jej przez to koło nosa) i musiałam drążek siedzisko pomalować, a została już tylko zielona farba. Ustawiłam kwiatki i z odpowiedniej perspektywy spojrzałam na swoje nasze dzieło. Nie będę skromna - podobało mi się. Tylko ten biały element na daszku zupełnie do całości nie pasował.

Firanki poprzedniego dnia zafarbowałam w kurkumie (nie jest to trwały barwnik), by białego nie było, a tu proszę - białe na altance siedzi - może by tak też go kurkumą potraktować?

Jeszcze tylko pomarańczowe aksamitki koło wanny zamieniłam na różowe skalne floksiki, bo przed altanką tylko odcienie różu i bordo. Na zdjęciu nie widać, ale obok koła i poniżej miotły (nad kocim wejściem) są w donicach bordowe bratki i żółta kokoryczka.

Jeden dzień zajęło nam wykonanie plecionki na leżak. Tu cały czas pomagał Bolek rozplątując końce sznurków. Siedzisko zrobiłam na swoją wagę, ale jak usiadł pancio... muszę skrócić.

Czekaliśmy jeszcze na Tosię, by ruszyć na spacer. Obraziła się chyba o ten awans i nie przyszła - ambitna bestia.

Tośka już czekała na nas na zakręcie w górę - a miałam iść zobaczyć co u Śmiałka i Nieśmiałej. Doszliśmy na szczyt i jeszcze kawałek dalej.

Po powrocie ze spaceru znowu podziwianie naszego dzieła - bez białego akcentu jest lepiej.

chatka Baby Jagi, kota Bolka i kotki Tosi

Po takim spacerze koty z apetytem zjadły kolację, a na deser wypiły jogurt.

Mamy w planie kolejne prace renowacyjne, ale leje całymi dniami, wszystko mokre, nic się nie da zrobić.

czwartek, 06 czerwca 2013, darmozjady
Tagi: koty

Polecane wpisy

  • Zosia.

    W połowie maja, w niedzielny wieczór, w ogrodzie kotki Lusi pojawił się nowy kot. Gość w dom, więc czym chata bogata... dostał na powitanie kawał surowej rybki

  • Małe niedopatrzenie.

    Wyjeżdżałam, potem przyjechali goście, wyjechali i przyjechali inni.... do komputera nie podchodziłam i tak mi zeszło. W tym czasie oczywiście spacery z kotami,

  • Wiosna w pełni.

    Śnieg na działkach stopniał i trzeba było szybko uprzątać liście,któreprzywiało z lasu. Zajęło mi to trzy dni - widać starzeję się, albo było ich więcej niż zwy

  • o moich opowiadaniach cd

    Dostałam od znajomej następną opinię o moich opowiadaniach, oto ona:  Wielkie dzięki za opowiadania, które przenosiły mnie z rzeczywistości do Wrocławia

  • KOTY I KOTKI.

Komentarze
Gość: Ajvon, *.internetdsl.tpnet.pl
2013/06/06 08:38:28
Brawo dla całej Ekipy remontowej :) Tosia chyba chciała na tej miotle unieśc się w górę, żeby stamtąd ocenić efekty pracy :) a Boluś niech już jednak pozostanie biały :)
-
2013/06/06 08:59:00
Ajvon;
:) Tosia ma tyle spraw na głowie, że faktycznie środek lokomocji by się jej przydał. Ja też wolę Bolusia w białej wersji.
-
2013/06/06 08:59:39
Wykonaliście "kawał" dobrej roboty ! Efekty super ! Figunia - nestorka - miała prawo do obserwacji " z zewnątrz"...
Domek Baby Jagi - termin dawno używany - wygląda jak z bajki.
Przykro, tylko, że pada deszcz :(
Przesyłam mój wiaterek z północy, szybciej wyschną kałuże :)
-
2013/06/06 09:34:12
babetka;
:) dzięki za uznanie.
Właśnie padać przestało i nieco cieplej - może już koniec pory deszczowej.
-
Gość: ewa, *.adsl.inetia.pl
2013/06/06 14:12:43
Wszyscy pracowici, dobra robota :) Jak tam u Was ładnie !
Jaka Figa jest cudna. A na zdjęciu bardzo jest podobna do mojego poprzedniego ukochanego psa Miszy... Tak, tak, Bolusiowi rzeczywiście zdecydowanie najlepiej w białym :)
-
anka-wroclawianka
2013/06/06 14:53:25
Z taką ekipą musiało wszystko wyjść koncertowo!
-
2013/06/06 14:57:41
ewa;
:) Boluś zostanie biały - pasuje do kwitnącej właśnie z boku kaliny, a jest tak piękny, że upiększać go nie trzeba. Powinnam wcześniej pomyśleć i kolory dopasować do niego - to jego siedziba.
-
2013/06/06 14:58:43
anka-wrocławianka;
Prawda jest taka, że nadgorliwość Księcia Bolesława mocno wydłużyła remont, ale on to rządzi i takie jego prawo.
-
Gość: rucianka, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2013/06/06 17:16:48
Dzień dobry :)
Jak tu u Ciebie ślicznie. Rośliny zadbane , koty wypasione, pies na fotelu. Czyli na właściwym miejscu.
Bardzo mi się podoba.
Pozdrawiam
Anka
-
2013/06/06 20:42:36
rucianka;
:) miło mi, że się podoba, a te zwierzaki to oczka w mojej głowie.
-
Gość: Anastazi, *.adsl.inetia.pl
2013/06/21 11:26:27
trzeba przyznać, że masz ślicznie tam u siebie, naprawdę
-
rolkowa
2014/01/24 14:57:13
Znakomite kotki, to właśnie dla nich śledzę tego bloga ;)
-
d-klorek
2014/02/19 09:47:25
Fantastyczny blog o kociaczkach. Działka też całkiem ładna.
-
Gość: architekcik38, *.adsl.inetia.pl
2014/02/20 09:12:40
Cześć:)
bardzo mi się podoba, jak piszesz o swoich kotach pupilach:)
Moją uwagę przykuły nie tylko ciekawe i zabawne teksty, ale również zdjęcia:)
Czy te tereny zielone są wokół Twojego domu?
Na co dzień zajmuję się [a="www.em3projekt.pl/projekty/aranzacja-wnetrz-opole/
"]projektowaniem wnętrz[/a] i uwielbiam roślinne elementy;)
Pozdrawiam!
-
darekw-90
2014/04/23 12:34:53
bardzo mi się podoba Twój blog.
-
stani-1991
2014/04/29 12:41:54
Bardzo ładnie piszesz o swoich kociakach, aż miło się czyta.
-
malazuzanna
2014/11/27 00:12:32
u ciebie tak tam magicznie. Sama bym się zaszyła na chwilę i uciekła od rzeczywistości, by po przebywać z tymi Twoimi "darmozjadami" :)
-
danieldepta
2014/12/08 00:00:19
fajne są te Twoje zwierzaki, aż miło popatrzeć szkoda tylko że piska już nie ma :(
-
krzysztofkastek
2015/03/19 11:49:30
Masz bardzo piękny ogród na prawdę nie tylko zwierzaki muszą się w nim czuć dobrze