Wspomnienia i aktualne wydarzenia związane z naszymi zwierzakami - obecnymi oraz tymi, które odeszły. O tym ile radości mogą dać sierściuchy - koty i psy.
Blog > Komentarze do wpisu
Ploty rozsiałam i teraz mi głupio.

Nie dopatrzyłam, nie sprawdziłam i naplotkowałam na Pieguskę - wstyd mi teraz. Ale po kolei.

Byliśmy na spacerku w górze działek. Figa i Tosia biegiem przodem, bo to turystki zapalone, a Boluś powoli, jak zwykle, bo on raczej spacerkiem (jak przystało przy jego pozycji społecznej). Byłyśmy już na szczycie, a Bolko w połowie drogi - czekałyśmy. Nagle drogę (Bolkowi) przebiegł czarny kot. Boluś usiadł na krawężniku i zaczął dumać, czy podejmować ryzyko kontynuowania spaceru. Nie przypuszczałam, że on taki przesądny jest. Nietypowo, skręciłyśmy w lewo. Tośka zachwycona, bo coś nowego, pognała do końca alei, aż do furtki, a Figa za nią - już myślały, że na cmentarz pójdziemy. Zawróciłam i pojawił się Boluś. Mżyło trochę więc ruszyliśmy w powrotną drogę, z czego Bolek zadowolony był bardzo.



Dochodząc do działki Danusi, zauważyłam Pieguskę. Weszłam na sąsiednią działkę, by zrobić zdjęcie młodej mamy.



Za mną Figa, która wszystko musi wiedzieć, a za nią Boluś, a potem jeszcze Tośka, myśląc, że to kolejna nowa trasa.

Z boku, z następnej działki usłyszałam żałosne pomiaukiwanie.

Kot miauczał i szedł w moim kierunku. Malinko szepnęłam, co ci jest. Malinka podeszła niemal na wyciągnięcie ręki, ale coś jej nie pasowało. Ja zdumiona byłam bardzo, bo Malina pamięta mi 2-tygodniowy areszt w kojcu po operacji i omija mnie wielkim łukiem.

Zawróciła i powoli odeszła (zwykle ucieka). Skręciła w bok i wkrótce zobaczyłam ją wchodzącą z następnej już działki, na trawnik Danusi. Zobaczyła ją Pieguska, zrobiła koci grzbiet, ogon napuszyła i ruszyła w jej kierunku. Malinka ugięła łapki i zwiała. Żal mi się jej zrobiło, bo wiedziałam, że na śniadaniu nie była, więc głodna. Nawet zdjęcia nie zdążyłam zrobić, tak szybka to była akcja. Pieguska wróciła na poprzednie miejsce i obserwowała mnie, a może i moje zwierzaki.

Szybko poszłam do swojej altanki, podałam Bolkowi i Tosi kolację, nasypałam w trzecią miseczkę suchego, trochę mokrego obok i pędem na kompostownik, by głodną Malinkę nakarmić. Stukałam, wołałam i telefon do Danusi. Opowiedziałam jej o niecnym zachowaniu Pieguski i głodnej, miauczącej Malince..., no i moją opinię na ten temat ( a żeby mi jęzor usechł). 

Moje nawoływania usłyszał Bolek. Natychmiast wskoczył na kompostownik i w pierwszej kolejności sprawdził, czy w gościnnej sypialni za moją szopą nikt się nie ukrywa.

Trochę strachu napedziła mu Tosia, która przebiegle okrążyła szopę i kompostowniki i z drugiej strony nagle wskoczyła.

Bolek natychmiast sprawdził, czy ewentualny gość nie dostał czasem lepszego jedzenia. Potem to samo zrobiła Tośka i zostawili tylko parę chrupek. 

Malinka nie pokazała się, a ja już drugiej porcji nie przynosiłam. Ostatecznie, Malinka zna wejście do naszej altanki, a tam micha pełna. Sprawdziłam jeszcze co moje koty mają w miskach - suche było, mokrego nie dojadły, bo tak gnały na kompostownik.

Następnego dnia, rano i wieczorem Malinka jadła wspólnie z Pieguską i resztą rodziny - Pieguska nikogo nie goniła. W pewnym momencie przyszedł kot o całych białych łapkach (już nie pamiętam czy też jadł). Z opisu Jurka, wynika że to była Nieśmiała. Jak o tym usłyszałam, przeszukałam zdjęcia, porównałam i ... głupio mi się zrobiło.

 

Malinka w kojcu i miauczący kot wzięty za Malinkę.

Miauczącym, a potem przegonionym kotem był Śmiałek. Teraz już się nie dziwiłam że szedł do mnie, ale jak usłyszał powtarzane Malinka, Malinka i ani razu Śmiałek to ...

Jak mogłam tak się pomylić? Malinka ma krótką skarpetkę na prawej łapce, Śmiałek ma podkolanówki (a może krótkie rękawki) na obu łapkach. Że bardzo podobne to nic dziwnego, bo Śmiałek jest wujkiem Malinki, chociaż od niej młodszy, a bierze się to z tego, że: 

Łatka bez ogona ma z pierwszego małżeństwa z (?) syna Burasa, córkę Bidulę i jeszcze jedno dziecię o płci nieznanej. Z drugiego małżeństwa z (?) Szarusię i Plamkę. Z trzeciego małżeństwa z (?) Nieśmiałą i Śmiałka. Tak więc Bidula i Śmiałek to rodzeństwo (przyrodnie).

Bidula urodziła Kalinkę, Malinkę i Pieguskę. Tak więc Śmiałek (brat matki) wujem jest Malinki i Pieguski.

Pieguska urodziła bliźnięta, więc Śmiałek (brat babki) jest ciotecznym dziadkiem bliźniaków zajmujących apartamentowiec.

No i widzę, że ploty to ja teraz rozsiewam - nikt nie wie ilu mężów miała Łatka, może jest tylko jeden jedyny.

A Pieguska faktycznie pogoniła - nie siostrę swoją rodzoną wprawdzie, a wuja, ale to jeszcze gorszym jest uczynkiem, bo już imć Pan Zagłoba mówił : "...gdzie ojca nie ma, tam Pismo mówi: wuja słuchał będziesz. Jest to jakby rodzicielska władza, której grzech się sprzeciwić...".

Rozumiem ją jednak - troskliwa mama o dzieci się boi, a wujowie różni bywają.

Ostatni karmiciele Łatki zamartwiają się o nią, że nie przychodzi, czyli dzieci swoich nie odwiedza. Nie dziwota więc, że dzieciaki, Śmiałek i Nieśmiała stęsknione, matki szukają na jej obecnej stołówce (u Danusi). 

 

piątek, 07 czerwca 2013, darmozjady
Tagi: kot

Polecane wpisy

  • Czy na to jest paragraf?

    Leya to Księżniczka - wiadomo. Nie wychodzi na dwór, bo boi się wszystkiego. No, czasem ćmę jakąś, albo muchę upoluje. Ma swój, prywatny balkon. Osiatkowany tak

  • Mordka kolejny raz.

    U nas na Dolnym Śląsku wiosna w pełnej krasie. Na Mazowszu też śniegi stopniały. Tak się złożyło, że zdjęcia wstawiłam, notkę miałam zrobić... i zapomniałam. P

  • Inwazja?

    Zadzwoniła Danusia, że widziała Bolka - ma zaczerwienione ucho i martwi się o niego. Uspokoiłam ją, że to dawna sprawa, ucho się goi.Miałam iść do lekarza (ucho

  • Sposób na jesień

    Od wczoraj Łatek przekonuje mnie, że najlepsze, co możemy zrobić w tych okolicznościach przyrody (leje i wieje), to wspólnie leżakować całymi dniami pod kocem.

  • Matylda

    Dawno nie było Matyldy, a ostatnio nawinęła mi się przed obiektyw przy fotografowaniu hibiskusa ;)

Komentarze
2013/06/07 13:08:55
Jejku! :) Jakie drzewo genealogiczne! Ja się już pogubiłam!..... :)))) Z tymi plotami, to trochę przesada.... każdy może się pomylić. No bo teraz to co? Odszczekać??? Niemożliwe, trzeba by "odmiauczeć" ? :)))
-
2013/06/07 19:55:45
joanna;
Mogę odmiauczeć, czemu nie, jeżeli to tylko Pieguskę udobrucha :)
-
anka-wroclawianka
2013/06/07 22:13:45
rany julek, ale to skomplikowane! Podziw że się orientujesz kto jest kto :-)
-
2013/06/07 22:33:06
anka-wrocławianka;
:) skomplikowane, jak w każdym wielkim rodzie.
Ja je od lat obserwuję, karmiłam (teraz Danusia), jak rodzinę traktuję, więc znajomość ich paranteli nie jest mi obojętna.
-
damakier1
2013/06/07 22:50:23
Pospacerowałam trochę po blogu, pozachwycałam sie zdjęciami i nijak się w tej czeredzie połapać nie mogę - tyle tu tego jest! Jednego Bolusia rozpoznaję, bo zupełnie jak pogrubiony nasz Zima wygląda.
Pozdrówka serdeczne ode mnie i mojego zwierzyńca :)
-
2013/06/07 23:07:41
damakier;
Ależ to proste, każdy inny, trochę podobne niektóre.
:)
Boluś wyjątkowy, bo bielusieńki i słusznej budowy.
Tosia, to ta najładniejsza, pręgowana w eleganckich białych skarpetkach.
Łatka nie ma ogona.
Bidula jest cała w łatki, pyszczek i nos białe.
Plamka, Noskiem zwana, podobna do siostry przyrodniej Biduli, ale z kolorowym nosem całym od czoła poczynając.
Pieguska ma biegi-pieprzyki koło noska.
Malinka ma długie rękawki w paseczki.
Śmiałek bardzo do Malinki podobny, ale rękawki (też w paseczki) krótkie.
Nieśmiała jest nieco rudawa z całymi białymi łapkami.
Buras jest bury, bardzo do matki Łatki podobny, ale ma ogon.
Szarusia jest szaro-bura, pręgowana, bez białych akcentów.
Leya to ta bardziej kudłata, z puchatym ogonem.
Figa to piesa, czarna.
-
2013/06/08 07:28:39
Czytam bloga od co najmniej 3 lat....ale zgubiłam się ...trochę :) Tekst do "damykier"
chętnie przeczytałam...Duet Tosia-Bolko znam, resztę poznaję jeśli są tylko dwa nowe.
Lubię wszystkie :)))
Pozdrawiam słonecznie z 3miasta :)
-
2013/06/08 08:44:24
babetka;
:) postaram się zrobić w przyszłości całą galerię, ale ciągle nie mogę Łatki uchwycić, tak by brak ogona było widać.
U nas od rana piękne słońce, pora deszczowa minęła :)))) pozdrawiam
-
wilddzik
2013/06/10 10:06:57
Świetny ten czarny kotek przebiegający w tle przez drogę :-)
Drzewo genealogiczne zrobiła Pani świetne, choć ja też się troszkę w nim gubię ;-)
Ale głasków moc wysyłam dla całej ferajny :-)
-
ninakarkoszka
2013/06/20 17:13:03
___________________________________________________________________________
ZOBACZ TAKŻE: NISKIE WĘGLOWODANY. (NEWS)
Niezbędna, kreatywna energia.

CHLEB TYPU KR-IRL. RACJONALNA DIETA DLA SSAKÓW, TO TAK. *****
24.TEMAT.
a._: chatul.pl/forum/viewtopic.php?t=1448

ARTYKUŁ BH.548.
1._: www.instytutirl.com.pl/index3.php
2._: forum.sopot.com/viewtopic.php?p=47016#47016
3._: www.powitaminy.pl/artykuly/nowy_chleb.php

Biologia, medycyna.
24.TEMAT./ + inne artykuły wg kolejności.

___________________________________________________________________________
-
Gość: kurs pilarza, *.internetdsl.tpnet.pl
2013/08/05 14:47:56
Super zdjęcia, piękne kociaki ! :)
-
moto-mar
2013/08/29 12:56:23
Zdjęcia są bardzo ładne. Jednak tutaj nie kotki są moim obiektem zachwytu. Jest nim ogród. JEST WSPANIAŁY! Wygląda na bardzo zadbany i rewalacyjnie przemyślany pod względem zagospodarowania
-
Gość: akcesoria_kuchenne, *.dynamic.chello.pl
2013/12/11 14:59:26
Piękne kociaki! Już nie mogę się doczekać końca roku kiedy w moje 4 ściany zawitają2 kilkumiesięczne kicie.
-
d-klorek
2014/02/19 09:46:16
Kociaczki są świetne. Zdjęcia bardzo ładne
-
darekw-90
2014/04/23 12:33:37
koty są bardzo ładne a plotami się nie przejmuj. pozdrawiam
-
maciek.korski
2014/10/27 12:41:28
podziwiam takich ludzi jak Ty, zafascynowanych swoimi zwierzaczkami :)
-
Gość: , *.dynamic.chello.pl
2014/11/10 09:34:17
Haniu,Haneczko, co się dzieje ? Odezwij się, proszę :-)
-
2014/11/10 09:36:10
Bolusiu, Tosiu poproście Hanię o malutki wpis..
-
2015/03/09 12:00:46
Cudna gromadka. Co sądzicie o karmie dla kotów z Piotra i Pawła?
-
adamgabka
2015/03/18 09:22:16
Bardzo sielsko i anielsko masz na tej działce tylko pozazdrościć zwierzaki są tu widać bardzo szczęśliwe